Paweł Skarbek photography

4 lutego 2014

Wielka przeprowadzka!! :)

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 13:53

Witam was po raz ostatni pod tym adresem. Nastąpiły czas na zmian i cały blog zostaje przeniesiony na mój prywatny serwer. Ponadto powstała również strona gromadząca moje dotychczasowe zdjęcia w jednym miejscu, będąca moim portfolio. Wszystko znajduje się pod jednym adresem. Co prawda czeka mnie przy niej jeszcze trochę pracy ale już śmiało mogę powiedzieć, że wygląda o niebo lepiej niż skarbus.wordpress.com . Panie i Panowie zapraszam na:

 

 

www.skarbek.net

Reklamy

1 sierpnia 2012

Karkonosze

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 15:50

Witajcie:)

Wrzucam kilka dość świeżych fotek z ostatniej wycieczki w Karkonosze. Wyprawa nie należała do najłatwiejszych – w sumie przeszliśmy 45 km w 12 godzin z tego połowę w nocy, ale było warto! Oprócz niesamowitej przygody, nagrodą były zapierające dech w piersiach widoki. Sami zobaczcie. Po kliknięciu w zdjęcie otwiera się wersja w większej rozdzielczości.

Technicznie
Wszystkie zdjęcia to HDRy z ręki łączone z trzech ekspozycji -2, 0, +2 EV. Panoramy powstawały średnio z 12-15 zdjęć. Każde zdjęcie po wywołaniu w lightroomie było eksportowane do 16bitowego tifa. W taki sposób powstawały pliki i o rozdzielczość około 9000×3000 i rozmiarze około 2GB. Duże wyzwanie dla procesora:)

21 czerwca 2012

Dzień i noc :)

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 0:26

Dość ciekawy mam widok z okna:)

Technicznie:

-Wersja „dzień”, HDR z ręki z trzech zdjęć, łączony w Photomatix.

-Wersja „noc”, 30sekund f/8 iso 50. „statyw” z poduszki:), wyzwalane bezprzewodowo w trakcie nauki:p Raw wywoływany kilka razy z różnymi ustawieniami balansu bieli i połączony w PSie.

13 Maj 2012

Nadrabiamy zaległości

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 18:16

Oj, znowu coś nawaliłem z prowadzeniem bloga. Po raz kolejny post nadrabiający zaległości 😀 Chciałbym przypomnieć tylko, że żyje i mam się dobrze! Dlatego będzie raczej fotograficznie niż tekstowo:

Zaczniemy od najświeższych prac i powoli będziemy cofać się w czasie:)

Ostatnio przed mój obiektyw trafiła Angelika. Miały powstać zwykłe polaroidy ale efekty wyszły tak zaskakująco ciekawe, że przełamały mojego fotograficznego doła i zmotywowały do napisania tego posta:

Lecimy dalej: MUZYCZNA SESJA Z SZYMONEM 🙂

Oraz zimowo-szkolna Dagmara

A i jeszcze międzyczasie powstała sesja z Kasią, początkowo nie byłem z niej zbytnio zadowolony ale gdy teraz patrze z perspektywy czasu to nie jest najgorzej. Ba! Jest nawet całkiem fajnie:)

Oczywiście większość zdjęć nie powstała by bez pomocy Oli, która nie uczestniczyła tylko w sesji z Angeliką. Przy okazji zapraszam na jej wizażowego bloga: http://camelie-make-up.blogspot.com

11 stycznia 2012

Mega-mix – grudzień

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 13:27

Witajcie,

Grudzień był miesiącem dość dziwnym. Masa pracy i tylko strzępki czasu dla fotograficznej pasji. Cały mój harmonogram pękał w szwach od natłoku pracy i co prawda znalazłem kilka wolnych wieczorów na przeprowadzenie kilku sesji – to niestety zabrakło go już na obróbkę gotowych plików. Teraz nastał styczeń, który pozwala mi trochę odetchnąć i skupić się na nauce oraz (co bardziej ciekawe) na walce z gigabajtami rawów z grudniowych sesji. Zdjęć było naprawdę setki, z wielu jestem bardzo zadowolony. Niestety nie zaprezentuje ich wszystkich, z jednego prostego powodu. Zapał do obróbki zdjęć trwa u mnie mniej więcej trzy dni od zakończenia sesji – po tym czasie czuje się jakby odgrzewał jakieś danie z zamrażarki i mimo, że całkiem smaczne, to nie mogę oprzeć się pokusie zrobienia czegoś świeżego. Dlatego teraz pozwolę sobie poczęstować was jedynie małymi przekąskami z mojej zimowej spiżarni, zostawiając tym samym miejsce na nowe dania, które przyniesie niedaleka przyszłość. … Ale kulinarna metafora mi wyszła ;]

Grudzień i jego czasopożeractwo wymusiło na mnie pewną modyfikację planu moich sesji. Mając tak mało czasu na przyjemności zmuszony byłem łączyć je i realizować jednocześnie. Dlatego większość z niżej przedstawionych sesji powstało w trakcie imprez… albo inaczej, formułując poprawniej… imprezy wynikły w czasie sesji. Ale tutaj już nie będę zagłębiał się w szczegóły, których i tak łatwo się domyślić:)

Podczas pierwszej z takiej imprezosesji powstało poniższe zdjęcia, z którego jestem szalenie zadowolony:) Na zdjęciu oczywiście Ola. Oświetlenie trochę niestandardowe bo dolne, ale w tym wypadku nadało całości dość ciekawego klimatu.

 

 

Kolejna sesja zrodziła dwa projekty.  Pierwsze – o koncepcji dość szalonej. Zamysł dla mnie nie dokońca jasny, ale efekt wyszedł zadowalający 😀 hasło tego zdjęcia: „ma być komiksowo”.

 

 

…oraz drugie,  które miało być podręcznikowym zdjęciem do portfolio szanującej się wizażystki i szanującego się fotografa. Efekt końcowy mówiąc szczerze troche pozostawia do życzenia, ale pokazać trzeba!  Żeby nie było że się obijamy 😉

 

 

Kolejna sesja wynikła dość spontanicznie i jak to się mówi „na wariackich papierach”. Dlaczego? A dlatego, że miała miejsce tuż przed nocą sylwestrową. Miała być pamiątka świetnej zabawy, a zupełnie przypadkowo wyszły świetne zdjęcia:) Na szczególną uwagę zasługuje zdjęcie Michała w jego przebraniu. Acha, zapomniał bym dodać. Sylwester stylizowany na lata PRLu. I co jeszcze! z tym zdjęciem premierę ma moje nowe logo. Musiałem trochę zmodyfikować to stare. Teraz wydaje mi się czytelniejsze i zgrabniejsze 🙂

 

 

I ostatnia sesja. Tutaj pierwszy raz taka tematyka. Zdjęcia ciążowe 🙂 Oprócz zdjęć typowo dokumentacyjnych i rodzinno-emocjonalnych, powstała  jedna perełka 🙂 Sandra zrobiła tak przeuroczą minę, że zakochałem się w tym zdjęciu!  A poza tym jestem strasznie zadowolony z obróbki 🙂

3 stycznia 2012

Panorama, Zagórze Śląskie

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 17:54

Obiecana panoramka z 24 zdjęć. Trochę mi problemów przysporzyła, ale udało się. Dzieło gotowe. Oglądać KONIECZNIE W PEŁNEJ ROZDZIELCZOŚCI (klik w zdjęcie)

 

 

Zagórze Śląskie.

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 14:06

Już od dość długiego czasu nie miałem okazji pocykania zdjęć plenerowo-krajobrazowych, więc darem z nieba okazała się wyprawa sylwestrowa do Zagórza Śląskiego, gdzie oprócz wspaniałych zabaw na parkiecie i przy stole, udało się wygospodarować trochę czasu na spacerki po pięknych okolicach. Klimat tamtych okolic jest niesamowity, w szczególności opuszczony ośrodek wypoczynkowy, umiejscowiony nad malowniczym jeziorem. Przechadzając się po zabłoconych drogach pomiędzy opuszczonymi odrapanymi z farby domkami letniskowymi czułem się jak bohater jakiejś mrocznej gry komputerowej. Naprawdę ciekawe przeżycie. Już teraz żałuję że zrobiłem tak mało zdjęć w tamtym rejonie, bo okolica była nadzwyczaj fotogeniczna.

Wszystkie fotki są HDRkami złożonymi z trzech zdjęć. ekspozycja -2, 0, +2. W przygotowaniu panoramka HDR z 24 zdjęć 🙂 już czuje jak mój komputer robi się cieplejszy na myśl o obróbce tego 😛

30 listopada 2011

TheTrueStories – Śpiąca królewna

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 11:18

Kolejna bajka do kolekcji! Tym razem jest to – zgodnie z zamysłem projektu – zmodyfikowana i dostosowana do realiów naszego świata, historia śpiącej królewny.  Co prawda tylko jedno zdjęcie dopasowuje się stricte do naszego projektu ale nie chcąc marnować tylu przygotowań postanowiliśmy zrobić też kilka zdjęć portretowych  nieśpiącej królewny 🙂

Śmiało mogę stwierdzić, że nasze sesje zdjęciowe przebiegają coraz sprawniej. Począwszy od sprawy transportu ludzi i sprzętu foto na miejsce zdjęć – tutaj kamieniem milowym był zakup busa, który jest świetnym środkiem transportu blend, statywów, parasolek, lamp i modelek ;D Ponadto wprawia w dobry humor wszystkich zaangażowanych w zdjęcia.  Dodatkowo do przyjemnej atmosfery przyczynił się w dużej mierze Michał, który już po raz drugi zaszczycił nas swoją pomocą jako asystent fotografa. Do jego zadań, oprócz standardowych rzeczy, należało między innymi: umilanie życia modelce, prasowanie tkanin oraz budowanie konstrukcji życiozagrażających, z których ja niczym kaskader robiłem zdjęcia. W rolę śpiącej królewny wcieliła się Monika, która co prawda była w dużym stopniu zaskoczona i miała pewne opory przed ubraniem kreacji przygotowanej przez Olę, jednak po chwili namów i po lampce białego wina zdecydowała się zgodzić na naszą koncepcję 😉

Technicznie: Po raz pierwszy w swoich zdjęciach zastosowałem parasolko-softbox, i uważam, że jest to dość dobra alternatywa dla dużych trudno składających się softboxów. Charakterystyka światła niemal identyczna – trochę więcej strat mocy – ale w warunkach studyjnych gdzie i tak z reguły mam otwartą przesłonę prawie na maxa i nie trzeba walczyć z mocnym światłem zastanym nie przeszkadza to ani trochę. Dodatkowo jako doświetlenie użyłem gołej lampy Canona 430ex z ustawionym zoomem palnika na 105mm i założonym filtrem CTO. Daje to bardzo ciekawe efekty. Zainteresowani znajdą kilka zdjęć backstagowych na moim fanpage’u na facebooku.

Model: Monika G.
MakeUp/Styling: Aleksandra Byra
Assistant: Michał Staliński

 

20 listopada 2011

TheTrueStories – Czerwony Kapturek

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 16:27

Minął tydzień od ostatniego wpisu i jak obiecałem tak pojawia się następny z Ilonką w roli głównej. Kolokwium napisane, 35-cio kilometrowy rajd pokonany, więc ze spokojnym sumieniem można przysiąść do pracy nad kolejnymi zdjęciami i tekstem 🙂

Jak już wspominałem wcześniej, z tym wpisem światło dzienne ujrzał nowy projekt, o wdzięcznej nazwie „TheTrueStories”. Jak nie trudno się domyślić jest to wspólne dzieło Oli i moje. Założenie jest takie aby przedstawić naszą wersję dobrze znanych baśni, legend, opowiadań. Na pierwszy ogień poszedł „Czerwony Kapturek” autorstwa Charles’a Perraulta, historia o małej dziewczynce, która wybrała się przez las do babci z koszyczkiem pełnym smakołyków. Nasza wizja wygląda nieco odmiennie 🙂 Sami oceńcie, która bardziej wam się podoba.

Sesję z Iloną chciałem przeprowadzić już od bardzo dawna, ale niestety brakowało mi mocnego pomysłu na stylizację. Tutaj pomocną rękę podała Ola, która jest moją fontanną pomysłów i którą chwalę przy każdej okazji ile się tylko da!  A co! Należy się jej 🙂 Od pomysłu do realizacji jak zwykle nie minęło wiele czasu – od rozmowy rodzącej pomysł, do przygotowania wszystkich rekwizytów, transportu, umówienia modelki minął tydzień. Tempo pracy zawrotne. Ten sam dzień zrodził dwie zupełnie różne sesje zdjęciowe, pierwszą do „projektu karnawałowego” i tą prezentowaną dzisiaj do projektu „prawdziwe historie”. Pracy co niemiara – od godziny 12.00 do godziny 18.00. Dwie zupełnie różne stylizacje, dwie zupełnie różne sesje. Pierwsze plenerowa, ze stylizacją dość „zadziorną”, oświetleniem niemal zastanym – jedynie blenda jako doświetlenie, oraz druga studyjna – w ciepłym domku przy herbatce, ze stylizacją „beauty” i pełną swobodą kontroli światła. Jeden dzień. Ogrom pracy. Ale też dużo efektów! A co ważniejsze efektów, z których wszyscy jesteśmy zadowoleni. Jakiż to napęd do następnych sesji 🙂

Już nie mogę doczekać się realizacji następnych części serii!

PS. Jeżeli zdjęcia są za duże dla twojego monitora, polecam przeskalowanie całej strony – w większości przeglądarek ctrl+pokrętło myszy

Model: Ilona Chmielewska
MakeUp/Styling: Aleksandra Byra

14 listopada 2011

Ilona

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 18:44

Witajcie!

Dzisiaj będzie krótko. Niestety po zwariowanym weekendzie czas najwyższy wrócić do rzeczywistości i zacząć myśleć o studiach. Eh. A szkoda bo mam naprawdę dużo do powiedzenia o ostatniej sesji, bo była przeciekawa. Zarówno ze względów oświetleniowych jak i socjologicznych. Streszczając.

Poniższa sesja była drugą tego dnia. Efekty pierwszej niebawem. Czemu taka kolejność? A dlatego, że pierwsza sesja była sesją plenerową z dość wysoko postawioną poprzeczką. Pierwsza część cyklu nowego DUŻEGO projektu. Więcej zdjęć, więcej obróbki, więcej tekstu. Ale to już temat na inny wpis. Skupmy się na tym co mam dzisiaj do zaprezentowania. Sesja miała miejsce w warunkach domowych, przebiegła szybko – ba, w porównaniu do ostatniej części projektu „maski” ta przebiegła błyskawicznie. Może dlatego, że stylizacja trochę bardziej minimalistyczna, a może dlatego, że tym razem nie doskwierał mi problem z ilością oświetlenia. Całość zajęła nam nie więcej niż 3 godziny, ale włączyć w to trzeba obiad wraz z przygotowaniem i spokojne wypicie herbatki/kawki przy pogaduchach 😀  Także pełen luz. Wizażem oczywiście zajęła się Ola, poszło jej wszystko bardzo sprawnie, ilość poprawek w trakcie sesji została ograniczona niemal do minimum, więc gdy już zacząłem robić zdjęcia to przerwy były tylko na zmianę ustawień światła. A zmian było dużo, bo w zasadzie pierwszy raz pracowałem z taką ilością oświetlenia i muszę się przyznać, że ogarnięcie w jednej chwili 4 lamp stanowi już pewne wyzwanie. O setupach napiszę na końcu. Ilonka, choć już mocno przemarznięta po poprzedniej sesji plenerowej, pozowała nadzwyczaj dzielnie. Przed obiektywem wyglądała bardzo naturalnie, myślę że wpłynęło na to jej sceniczne doświadczenie. Pozowała z wyczuciem i doskonale stosowała się do moich wskazówek. Tutaj wielkie brawa dla niej.

Całą sesje uważam za nadzwyczaj udaną. Zasługą tego jest ostatnie zdjęcie, po zrobieniu którego powiedziałem definitywnie – koniec! Wiedziałem, że  mam już to najważniejsze, najlepsze zdjęcie z całej sesji. Że już nic lepszego tego dnia nie zrobimy. Lubie to uczucie 🙂

Technicznie: Główne źródło światła zapewniły mi dwie lampy studyjne Quantuum R+300, wraz z nałożonymi kwadratowymi softboxami 50x50cm. Na pierwszych dwóch zdjęciach umieszczone w układzie typowej muszli – czyli z przodu modelki – jedno od góry drugie od dołu. Dodatkowo jedna lampa reporterska została skierowana jako kontra na włosy od tyłu a druga jako rozświetlenie na tło. Ostatnie zdjęcie, jak nie trudno się domyślić zostało oświetlone dwoma softboxami – jeden od góry na twarz modelki drugi od dołu na tył głowy.

PS. Chciałbym bardzo podziękować Arkowi za wypożyczenie mi lamp wraz z softboxami 🙂

PS.2 Udało mi się rozwiązać problem z kolorami. Rozwiązanie było przedziwne i zupełnie nielogiczne. Ale zadziałało. Przełożyłem kabel od monitora do innego wejścia w komputerze. Teraz już wszystko śmiga jak należy. Kolory wszędzie takie same 🙂

PS.3 Miało być krótko, wyszło normalnie…

 

Older Posts »

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.