Kolejna bajka do kolekcji! Tym razem jest to – zgodnie z zamysłem projektu – zmodyfikowana i dostosowana do realiów naszego świata, historia śpiącej królewny. Co prawda tylko jedno zdjęcie dopasowuje się stricte do naszego projektu ale nie chcąc marnować tylu przygotowań postanowiliśmy zrobić też kilka zdjęć portretowych nieśpiącej królewny
Śmiało mogę stwierdzić, że nasze sesje zdjęciowe przebiegają coraz sprawniej. Począwszy od sprawy transportu ludzi i sprzętu foto na miejsce zdjęć – tutaj kamieniem milowym był zakup busa, który jest świetnym środkiem transportu blend, statywów, parasolek, lamp i modelek ;D Ponadto wprawia w dobry humor wszystkich zaangażowanych w zdjęcia. Dodatkowo do przyjemnej atmosfery przyczynił się w dużej mierze Michał, który już po raz drugi zaszczycił nas swoją pomocą jako asystent fotografa. Do jego zadań, oprócz standardowych rzeczy, należało między innymi: umilanie życia modelce, prasowanie tkanin oraz budowanie konstrukcji życiozagrażających, z których ja niczym kaskader robiłem zdjęcia. W rolę śpiącej królewny wcieliła się Monika, która co prawda była w dużym stopniu zaskoczona i miała pewne opory przed ubraniem kreacji przygotowanej przez Olę, jednak po chwili namów i po lampce białego wina zdecydowała się zgodzić na naszą koncepcję
Technicznie: Po raz pierwszy w swoich zdjęciach zastosowałem parasolko-softbox, i uważam, że jest to dość dobra alternatywa dla dużych trudno składających się softboxów. Charakterystyka światła niemal identyczna – trochę więcej strat mocy – ale w warunkach studyjnych gdzie i tak z reguły mam otwartą przesłonę prawie na maxa i nie trzeba walczyć z mocnym światłem zastanym nie przeszkadza to ani trochę. Dodatkowo jako doświetlenie użyłem gołej lampy Canona 430ex z ustawionym zoomem palnika na 105mm i założonym filtrem CTO. Daje to bardzo ciekawe efekty. Zainteresowani znajdą kilka zdjęć backstagowych na moim fanpage’u na facebooku.
Model: Monika G.
MakeUp/Styling: Aleksandra Byra
Assistant: Michał Staliński


