Paweł Skarbek photography

24 Październik 2011

Ola B.

Filed under: Bez kategorii — skarbus @ 23:34

Dzisiaj był owocny dzień! Wytworzyliśmy kilka naprawdę udanych zdjęć wraz z Olą – początkującą wizażystką i modelką z zamiłowania, oraz dzielnym Michałem jako asystentem od oświetlenia, transportu, dyplomacji i logistyki plenerowej. Sesja przebiegła dość odmiennie od ustalonego początkowo planu ale wydaje mi się, że wyszło jej to na korzyść.

Przygoda rozpoczęła się od szybkiego desantu Michałowym busem do domu Oli. Tutaj szybkie przygotowania. Ja z Michałem idziemy rozejrzeć się za jakimś plenerem, Ola w tym czasie zajmuje się stylizacją i make-upem. Michał dzięki swojej doskonałej znajomości Wrocławia  już na samym początku rzuca dwie propozycje. Stary PGR albo jeziorko z krzaczkami i drzewkami. Wybieramy tą drugą opcję, ze względu na to, iż od początku zamysłem sesji były klimaty florystyczne. Po szybkim rekonesansie wracamy do Oli gdzie zasiadamy do herbatki. Niestety nie było dane nam jej skończyć, gdyż nasza modelko-wizażystka uwinęła się z przygotowaniami w błyskawicznym tempie i już stoi nad nami i nas pogania. Nie bez żalu zostawiamy gorący napar i udajemy się do białej torpedy. Na miejscu wita nas znak “teren prywatny”. Zgodnie postanawiamy go nie zauważyć . Chwila czasu na przygotowania rozkładamy parasolki, blendy. Tutaj Michał wykazał się ogromną wprawą w asystowaniu. Zanim dobrze zdążyłem wyjąć aparat z torby, obydwa statywy z parasolkami już stały rozłożone a Michał stał uśmiechnięty trzymając blendę.  Sesja przebiegła spokojnie – z małym wyjątkiem. Gdzieś przy drugim ujęciu przybiegł do nas Pan, grzecznie nas informując, że znajdujemy się na terenie prywatnym i że za wynajem takowego do zdjęć się płaci. Jednak dzięki naszym dyplomatycznym zdolnością udało nam się przekonać owego pana do zmiany zdania. Dalej wszystko potoczyło się już z górki. Ola  spisała się wyśmienicie. Pozowała pełna zapału i pomysłów. Ze stoickim spokojem znosiła niekorzystne warunki pogodowe oraz cierpliwie czekała, gdy ja zajmowałem się rozstawianiem świateł. Michał kierował blendę jak prawdziwy profesjonalista. Rozumiał mnie prawie bez słów. Wydaje mi się, że stworzyliśmy naprawdę zgrany zespół.  Mam nadzieję, że to nie był ostatni nasz występ:)

Technicznie: Tutaj bez rewelacji. Większość zdjęć doświetlana srebrną stroną blendy trzymanej przez Michała. Dodatkowo zdjęcia 4,5,6 potraktowane parasolkami – jedna większa z prawej od przodu, druga mniejsza od tyłu z lewej, trochę na włosy Oli, trochę na krzaczory.










2 komentarzy »

  1. ładniutko :)

    komentarz - autor: J.S. — 4 Listopad 2011 @ 17:51

  2. Niedługo będzie więcej :)

    komentarz - autor: skarbus — 4 Listopad 2011 @ 18:06


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Theme: Silver is the New Black. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.